Ile zarabia patolog? – kolejne ważne wzmianki

Ile zarabia patolog? – kolejne ważne wzmianki

Dość wielu z nas doskonale wie o tym, że zarobki patologa to poprawne trzymanie się procedur dotyczących sekcji zwłok. Jednym słowem na samym początku jest to zawsze to zdejmowanie ubrań, które przekazuje się technikom kryminalistyki w poszukiwaniu jakichś drobnych i istotnych dowodów. Następnie jest to przeszukanie powierzchni skóry i to centymetr po centymetrze w poszukiwaniu jakichś drobin i urazów powiązanych z ostatnimi chwilami życia konkretnej ofiary. Dość często znajduje się także jakieś drobne dowody we włosach danej ofiary, czyli jest to trudna praca, ale warto ją wykonać, bo te dowody zebrane z powierzchni ciała znaczą często więcej od samej poprawnie wykonanej sekcji zwłok, bo to ślady powiązane z samym zajściem.

Fotografowanie.

Istotną częścią pracy patologa jest to fotografowanie różnego typu drobin zebranych z ciała ofiary. Mowa tu dokładnie o tym, że do dokumentacji papierowej trzeba wykonać tę stosowną dokumentację fotograficzną, a to rzecz jasna dodatkowy obowiązek, który trzeba wykonać zgodnie ze standardami. Rzecz jasna potem te drobne dowody przejmuje technik kryminalistyki, który musi krok po kroku wykonać wszystkie przewidziane w regulaminie badania. Wiele znaczy też i to, że konkretny technik kryminalistyki nie ma możliwości zobaczenia zwłok danej ofiary, bo to przewiduje procedura. Takie profesjonalne podejście jest bardzo ważnym, bo technik nie może wiedzieć czyje dowody ze zwłok i kiedy bada, choćby ze względu na to, że taka wiedza może wpłynąć na to jego trzymanie się procedur. Dlatego nie może być tak, że technik przyjdzie do pomieszczenia, w którym to bada się zwłoki. Tego typu scenariusz jest możliwym jedynie w filmie, a nie w realnym życiu i co równie istotne widok zwłok ludzkich czasami w dość kiepskim stanie wpływa na psychikę i właśnie dlatego technicy raczej dostają te drobne dowody z ciała w jakimś pudełku, które przynosi im inny pracownik nie wspominający o tym kim jest ofiara.

Jak długo trwa zbieranie drobnych dowodów?

Patolog kryminalny może zbierać dowody z ciała przez kilka godzin, a do tego dochodzi jeszcze ich fotografowanie i opisywanie w raporcie, czyli to cała masa skomplikowanych czynności, które niestety trzeba wykonać skrupulatnie i powoli. Dlatego też ta właściwa sekcja zwłok zaczyna się dopiero kilka godzin po tej procedurze, a czasami nawet ponad dzień po jej rozpoczęciu. Taka dokładność jest bardzo ważną, bo czasami przeoczenie tej jednej drobiny z włosów ofiary skutkuje tym, że dany patolog nie odegra istotnej roli w ujęciu sprawcy, czyli cała jego praca może pójść na marne. Tego typu opcji wielu patologów woli uniknąć i dlatego też sztywno trzymają się oni regulaminów, które jasno mówią o systematycznym zbieraniu dowodów, a tego typu zbieranie bywa niestety dość trudnym, bo bywa tak, że zwłoki są pełne drobin, takich jak strzępki różnego rodzaju roślin i liści. Takie drobiazgi świadczą choćby o tym, że ciało było przeciągane po ziemi i to niekiedy nawet godzinami.

Praca technika kryminalistyki.

Nie od dziś pewnym jest to, że technik kryminalistyki nie przychodzi do prosektorium, w którym to trwa sekcja zwłok, bo może dojść do tego, że rozpozna konkretną ofiarę, czyli przekona się o tym, że to jego znaleziona przed kilkoma latami znajoma. Wiedza tego rodzaju może rzecz jasna wpłynąć na to jak będzie on badał te drobina z jej ciała. Takie emocjonalne podejście w tego typu sprawach jest nie wskazane i dlatego też dostaje on jedynie karton z dowodami oznakowany numerem sprawy. W tym aspekcie tkwi plus, bo to numery spraw, a nie świadomość tego, że bada dowody z ciała znajomej. Taka wiedza często nie pomaga i co równie istotne może nawet ona prowadzić do tych istotnych błędów popełnionych w trakcie badań drobin rozmaitych. Dlatego też taki technik widuje patologa wtedy gdy ten wchodzi do budynku lub z niego wychodzi i co równie istotne nie mogą oni sobie swobodnie rozmawiać o sprawach, bo to nie profesjonalne.

Ewentualne błędy.

Nawet patolog postępujący regulaminowo raz na jakiś czas nie zbierze z ciała jednej drobiny lub kilku, aby tak się nie stało przypadkiem muszą oni wypracować pewnego rodzaju system zbierania tych drobin. Mowa tu o tym, że zazwyczaj ten patent na zbieranie drobin podczas trwania oględzin przejmują od starszego patologa, który ich przyucza. W tym nie ma nic zaskakującego, bo to zadanie musi być wykonanym w sposób systematyczny i tu nie liczy się aż tak bardzo sam czas, bo ważniejsza jest dokładność wynikająca choćby z doświadczenia. Ta dokładność wszystko wydłuża, ale lepiej robić coś dłużej i uniknąć przeoczenia jakiegoś cennego drobiazgu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.