Kredyty i państwa

Kredyty i państwa

Wielu z nas doskonale wie o tym, że kredyty biorą także rządy lub rządowe instytucje, a kredyty brane przez rządy niestety spłacają obywatele w formie podatków i to przez długie dekady. Niekiedy dochodzi nawet do tego kontrolowanego bankructwa konkretnego państwa. Takie bankructwo to nawet dobra decyzja, bo wtedy konkretny rząd nie musi już dłużej spłacać kredytów zaciągniętych przez poprzednie ekipy rządzące. Rzecz jasna takiego bankructwa rządzący nie mogą ogłaszać zbyt często, bo powinno się to dziać w praktyce raz na kilka dekad, ale w tych trudnych czasach zjawisko to może mieć miejsce częściej. Ważnym jest też i to, że kredyty te i tak co jakiś czas są brane bo rządy się zapożyczają, po to by istniały nadal te bardzo ważne zapomogi socjalne. Nagłe skasowanie takowych może pogrążyć finansowo wiele rodzin.

Sens brania kredytów przez rządy.

Nie od dziś pewnym jest to, że rządy biorą kredyty, po to by móc ufundować jakieś programy socjalne powiązane z zapomogami dla rodzin najbiedniejszych. Problem tylko tkwi w rozumowaniu ludzi, czyli niektórzy ludzie mogą zwalniać się i to tylko po to by spełniać warunki poborcy tego typu pakietów socjalnych. Takie rozumowanie jest błędnym, bo prowadzi do wzrostu bezrobocia, a każdy bezrobotny żyjący z pakietów socjalnych wraz z rodziną to na dokładkę znaczne obciążenie finansowe dla pracujących obywateli, bo im podnosi się podatki, po to by zapomogi dalej trwały i po to by rząd miał za co spłacać konkretny spory kredyt. Podnoszenie podatków to także to błędne koło, bo ludzie z ledwością zarabiający w obecnych realiach ekonomicznych mogą szybko stać się bezrobotnymi, czyli może się to stać z miesiąca na miesiąc, a to także spory minus błędnej polityki. Lepiej jest podarować przedsiębiorcom i ich pracownikom więcej swobód gospodarczych, bo to właśnie dzięki nim gospodarka kwitnie i przybywa tych przychodów do budżetu, ze względu na to, że w wielu sferach przedsiębiorcy mają niższe koszty.

Jak banki postrzegają sprawę?

Banki udzielające kredytów rządom mają bardzo ważną przewagę, która polega na tym kreowaniu wirtualnego pieniądza. Cos w tym stylu istnieje, czyli kredyt na mieszkanie może być taką wirtualną zapłatą za konkretną nieruchomość, a kredyt takowy osoba spłacająca spłaca już realnymi pieniędzmi. Banki udzielając kredytu rządom mogą wpływać i to tak za kulisami, czyli mogą one zyskiwać na możliwościach tylko dlatego, że udzieliły kredytu konkretnemu rządowi. Minusem tych możliwości banków jest rzecz jasna inflacja, która rośnie i to nie zawsze w sposób kontrolowany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.